Twierdzą, że przez mur przeciwpowodziowy będzie żyło im się gorzej. Dużo uwag mieszkańców do trwającej inwestycji

Twierdzą, że przez mur przeciwpowodziowy będzie żyło im się gorzej. Dużo uwag mieszkańców do trwającej inwestycji archiwum prywatne Wał opaskowy w prawobrzeżnej części Sandomierza

Podziel się:

Oceń:

Pogorszenie warunków zamieszkania poprzez wybudowanie wysokiego muru oporowego, to główny postulat sąsiadujących z nim mieszkańców, jaki padł w Porcie Kultury w Sandomierzu podczas spotkania z przedstawicielami Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie, nadzorującego inwestycję.

Zdaniem mieszkańców, zbyt wysoki mur zasłoni domostwa, ograniczy dostęp do słońca i zeszpeci okolicę. Rozwiązaniem patowej sytuacji jest jego przeszklenie, tak jak praktykuje się przy drogach szybkiego ruchu, gdzie ekrany odgradzające jezdnię od domów są z przeźroczystego tworzywa.

Mur oporowy budowany jest na wale opaskowym w prawobrzeżnej części Sandomierza, chroniący Hutę Szkła oraz osiedle mieszkaniowe przed wielką wodą. Powstaje w ramach 200 milionowej, ogromnej przeciwpowodziowej inwestycji, której planowanie rozpoczęto jeszcze w 2011 roku, w rok po powodzi stulecia. W ramach inwestycji podwyższono wały Wisły i Koprzywianki, zbudowano przepompownie.

Radny Rady Miasta Sandomierza Andrzej Bolewski, jednocześnie prezes Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego, powiedział Telewizji Sandomierz, że projektanci to fachowcy w swojej dziedzinie i powinni wiedzieć na co zwrócić uwagę. - Wiele fragmentów z inwestycji nie wykonano jak trzeba, choćby nawet z brakiem przeszkleń – mówił radny. - Do dziś nie wiemy co jest ze śluzą na wale, na zbiorniku Atramentówka.

Najwięcej emocji budzi żelbetonowy mur powstający na wale opaskowym tam, gdzie w pobliżu są domy. Mieszkańcom nie przeszkadza mur budowany w szczerym polu.
Obecny na spotkaniu Radosław Radoń, zastępca dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie powiedział, że średnia wysokość muru to dwa metry. Jak mówił, zmiany w projekcie mogłyby dokonać niepotrzebnego wydłużenia inwestycji nawet o kilka lat. Dodał, że projekt wału opaskowego w tym kształcie, chroniący przed wielką wodą prawobrzeżną część Sandomierza był szeroko konsultowany z wszystkimi zainteresowanymi grupami więc – zdaniem Radonia – nie ma mowy, by ktoś cokolwiek ukrył lub działał przeciw interesom mieszkańców do tego stopnia, że – jak argumentował – było w planach podniesienie wału, co doprowadziłoby do likwidacji drogi dla mieszkańców, a zdecydowano się na mur. Według zastępcy dyrektora, szklane wały to zły kierunek działania.

Paweł Niedźwiedź, wiceburmistrz Sandomierza bronił mieszkańców, argumentując ich nieznajomość prawa budowlanego i nieumiejętność czytania projektów. - Czy ostatni odcinek muru oporowego jest zbudowany z materiałów przepuszczających światło? Ja i mieszkańcy nie jesteśmy budowlańcami i na etapie projektowania dokumentacji takie niuanse ciężko wyłapać. To ostatni etap i możemy rozmawiać o możliwości wprowadzenia zmian - przekonywał wiceburmistrz Niedźwiedź.

Radny Andrzej Bolewski zagroził, że w razie nie uzyskania konsensusu, sprawa mogłaby nawet trafić do sądu. Radosław Radoń odpowiadał, że inwestycja zakończy się w połowie przyszłego roku. Zaproponował ponowne spotkanie po zakończeniu. Zapewnił o estetycznym wyglądzie wału opaskowego.

Mur już ma nawet swoją nazwę, pogardliwą, „mur berliński”.

 

Michał Leszczyński | [email protected]

Zdjęcia (6)


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu STV - SandomierzTV.pl. TOP CREATIVE Sp. z o.o. z siedzibą w 27-530 Ożarów, Osiedle Wzgórze 16/25 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe